Rolnictwo w czasach PRL

0
165
Rolnictwo w czasach PRL

Wielu z Was, drodzy czytelnicy, często zastanawiają się, jak wyglądało rolnictwo w czasach starego ustroju, kiedy tak naprawdę rządził nami „Wielki Brat ze Wschodu”. Mimo faktu, iż w Polsce na szeroką skalę, w odniesieniu do tamtych czasów, odbywała się produkcja ciągników rolniczych w Zakładach Mechanicznych Ursus, to jednak dostępu do nich nie posiadali indywidualni rolnicy, u których główną siłą pociągową były zwierzęta, a nie ciągniki rolnicze.

Model gospodarstw w PRL

Model rolnictwa w czasach PRL był zgoła odmienny od tego, o czym możemy usłyszeć, zobaczyć, dotknąć w czasach dzisiejszych. Po II Wojnie Światowej, rolnictwo w Polsce było bardzo rozdrobnione i stało na niskim, w porównaniu do Europy zachodniej, poziomie mechanizacji. Priorytetem ówczesnych władz, było skomasowanie i upaństwowienie gospodarstw rolniczych. Władze podejmowały wiele działań, nie zawsze zgodnych z prawem i etyką, na skutek których zniechęcano rolników do prowadzenia indywidualnych gospodarstw, jednocześnie nawołując do przyłączenia się do Spółdzielni Produkcyjnych. Podejmowano wiele inicjatyw przeciwko rolnikom indywidualnym, które polegały, między innymi, na przymusowych odstawach płodów rolnych i zwierzyny hodowlanej. Dzieciom rolników – „kułaków”, czyli posiadających duże ziemie – utrudniano dostęp do nauki.  Na wsi panował powszechny opór i niechęć do Państwowych, jak i Spółdzielczych gospodarstw. Choć część rolników ugięła się pod presją władz, to większość jednak walczyła zażarcie o swoją własność i nie poddała się, mimo braku przychylności państwa do własności indywidualnej.

Mechanizacja i ciągniki rolnicze w czasach PRL

Jestem rolnikiem, który był świadkiem mechanizacji rolnictwa w Polsce w ostatnim półwieczu. W latach 40. i 50. XX wieku, dominującą siłą pociągową w gospodarstwach indywidualnych były konie, co uniemożliwiało prowadzenia szerszej mechanizacji gospodarstwa. Maszyny, używane w ówczesnym czasie, w większości były pozostałościami po gospodarstwach, które prowadzili w czasach okupacji Niemcy. Przykładami takich maszyn, były między innymi żniwiarki, oraz w mniejszym zakresie, snopowiązałki konne. W miarę upływającego czasu i postępu technicznego, który, nie oszukujmy się, w PRL był tragiczny, w gospodarstwach indywidualnych zaczęły się pojawiać pierwsze ciągniki rolnicze C-45, czyli popularne „Sagany”. Były to ciągniki, w większości, wycofywane z PGR-ów oraz ze Spółdzielni Produkcyjnych. W zależności od upodobań władz, były lata, w których rolnik indywidualny nie mógł nabyć używanego ciągnika rolniczego, mimo, że były wycofywane z eksploatacji. Zamiast ich ponownego użycia, sprzęt był złomowany, aby utrudnić maksymalnie życie rolnikom indywidualnym.

W niektórych gospodarstwach, ciągniki C-45, pracowały do połowy lat 70. W międzyczasie pojawiły się na rynku ciągnik, rodzimej produkcji, C-325, który po kolejnych modernizacjach – C-328, C-330, C-330M – był produkowany w ZM Ursus do roku 1987. Ciągnik ten, jest eksploatowany we wszystkich typach obecnych gospodarstwa indywidualnych po dzień dzisiejszy. W latach 60. rozpoczęto produkcje, na licencji czeskiego Zetora, wyprodukowano ciągnik C-4011, który po modernizacjach – C-350, C-355, C-360 – produkowany był w ZM Ursus do roku 1992. Ciągnik ten, w latach 70. i 80. był podstawowym ciągnikiem w gospodarstwach indywidualnych. W wielu gospodarstwach, ciągnik ten jest dziś podstawową siłą pociągową. Pod koniec lat 60., we współpracy Ursusa z czeskim Zetorem, rozpoczęto produkcję ciągników ciężkich, których podstawowym i pierwotnym modelem był Ursus C-380, który przeszedł wiele modernizacji, wydając wiele różnych modeli tego typu. Ciągnik ten, stał się podstawową siłą pociągową w gospodarstwach powyżej 20 hektarów w latach 80. i 90. ub. wieku. Użytkowany jest także dzisiaj, jako podstawowy ciągnik wielu polskich gospodarstw. W połowie lat 70. rozpoczęto seryjną produkcję ciągnika Massey Ferguson 255, produkowanego na licencji MF. Traktor ten, upowszechnił się wśród polskich rolników, jako ciągnik rolniczy klasy średniej. Po spłaceniu licencji, produkowane było wiele modeli tego ciągnika, pod znakiem firmowym Ursus. Ciągniki te były produkowane do końca istnienia ZM Ursus w Warszawie. W Polskich gospodarstwach, zaczęły się pojawiać ciągniki ze wschodu. Były to ciągnik lekki, T-25, Władimiriec, oraz ciągniki średniej klasy MTZ Belarus, produkowane w Mińsku, stolicy dzisiejszej Białorusi.

Zmiana systemu politycznego

Po zmianie systemu politycznego w latach 90. ub. wieku, na rynku naszym zaczął pojawiać się sprzęt rolniczy z zachodu. Mimo, że rolnicy korzystają z różnego rodzaju dopłat, największą popularnością nadal cieszą się polskie ciągniki rolnicze Ursus, mimo starzejącej się konstrukcji i zalewającego nasz rynek sprzętu z zachodu. Do traktorów tych, w dalszym ciągu dostępne są części do ciągników, a eksploatacja naszych, polskich ciągników, trwać będzie przez wiele, wiele lat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here